Rozdział 2
Patrzałam na niego jeszcze chwilę i odwróciłam głowę do jego matki ...
-Nie przeszkadzało by państwu gdy bym pouczyła się na końcu sali będę na każde skinienie - Meg
-Oczywiście - Pani Jonas
Usiadłam przy ostatnim stoliku na końcu sali wlałam sobie czerwonego wina i usiadłam do fizyki .Po chwili dosiadł się do mnie nie jaki Joe .
-Czego się pani uczy ? -Joe
-Fizyki i nie żadna pani tylko Meg -Meg
-Joe , pomóc ci coś ? - Joe
-Nie dzięki , ale może masz ochotę na ciasto ?-Meg
-A jakie ? – Joe
-Bezę truskawkową –Meg
-Z przyjemnością –Joe
Przyniosłam mu ciasto podczas gdy jego podniebienie zachwycało się ciastem mi zadzwonił telefon
-Tak słucham ? – Meg
-Hej kochanie … -Tom
-Z kim rozmawiam ? – Meg
-Ze swoim kotkiem … - Tom
-Mówiłam ci że masz do mnie nie dzwonić .Między nami wszystko skończone - Meg
-Och niezłość się tak skarbie wpadnę niedługo po ciebie – Tom
-Nie zbliżaj się do mnie –Meg
-…
„Oczami Joe`go ”
Jej oczy były pełne przerażenia i szafirowych łez … Dopiero teraz dokładniej przyjrzałem się jej oczom Były piękne niczym piękna jasna kubańska woda w jeziorze …
-Co się stało ? – Joe
-Nic …Chyba nic … -Meg
-Halo Meg kto to dzwonił ?- Joe
-Mój były chłopak –Meg
-I dla tego jesteś taka przerażona ?- Joe
-To skomplikowane bo on … on mnie kiedyś … - Meg
-Co on ci kiedyś zrobił ? –Joe
Pomyślałem o najgorszym…
-On mnie … kiedyś pobił a teraz mnie … a teraz mnie zastrasza . –Spojrzałam na niego jagnięcym wzrokiem – Przepraszam nie powinnam była się wyżalać klientom – Meg
- Przestań –Joe
Wstała od stołu i weszła do kuchni siedziałem jeszcze chwilę przy stoliku i myślałem co zrobić z tym fantem … i po chwili wymyśliłem … Poszedłem do mojej matki porozmawiać z nią o tej sytuacji czasami potrafiła lepiej doradzić niż nie jeden przyjaciel…
Zawołałem mi mało znaną dziewczynę …
-Meg … -Joe
-Tak ? – Meg
-Joe opowiedział mi w skrócie o twoim problemie może czuła byś się bezpieczniej nocując dzisiaj u nas ? –Pani Jonas
-Pewnie tak ale ja nie mogę państwa tak obciążać swymi problemami . –Meg
-Przestań marudzić zamykaj restauracje i jedziemy dziś przenocujesz u nas – Pani Jonas
Bardzo fajne opowiadania. Przeczytalam 2 rozdziały i bardzo mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuńwww.fotoinigi.blogspot.com