czwartek, 18 kwietnia 2013

Rozdział 3

Rozdział 3

   Włożyłam naczynia do zmywarki zamknęłam restauracje. Wsiadłam do auta i usłyszałam :
-Możemy ci mówić Meg ? – Kev
-Jasne – Meg
-Masz może włoskie korzenie ?- Pani Jonas
-Y… Jak by to wytłumaczyć moja mama jest polką a mój tata jest pół Włochem pół francuzem
Urodziłam się we Francji wychowałam we Włoszech a na wakacje jeździłam do Polski – Meg
-Fajnie jest mieć takie duże pochodzenie ?- Nick
-Czy ja wiem ? Zawsze jest problem gdzie mam spędzać święta – Meg
-A gdzie zazwyczaj spędzasz ? – Joe
-Zazwyczaj u babci z Włoszech –Meg
-Chłopacy starczy tych pytań Meg jest pewnie zmęczona – Pani Jonas
Po chwili wysiedliśmy z auta  i ujrzałam nie mały  domek na przodzie domu widniała mała piękna drewniana altanka z hebanowego drewna weszliśmy do domu w małym niebieskim pomieszczeniu które zwano przedpokojem stała biała szafka na buty i duża szafa z lustrem na kurtki stanęliśmy podszedł do mnie Kevin i zapytał :
-Daj pomogę ci zdjąć płaszcz –Kev
-Ja to chciałem zrobić  - Joe
-Dziękuję wam , ale dam sobie radę –Meg
Weszliśmy do salonu był żółty wszędzie było pełno zdjęć chłopaków usiadłam na białej skórzanej kanapie przy małym szklanym stoliczku …
-Chcesz zielonej herbaty ? – Pani Jonas
-Pije pani zieloną herbatę ? – Meg
-Tak , ale  mów mi Denis – Pani Jonas / Denis
-Ok , to ja poproszę herbatę , ale czy wam nie będzie przeszkadzać że będę tu spała –Meg
-Nie – Denis
-Nie- Chłopacy
-Joe kochanie idź ogarnąć trochę pokój jeśli ci to by nie przeszkadzało Meg by spała u ciebie –Denis
-Nie mi to wcale nie będzie przeszkadzało –Zmierzył mnie wzrokiem i się do mnie uśmiechnął-Wręcz przeciwnie –Joe
-A tobie Meg – Denis
-Nie będzie dobrze – Meg
Poszłam wziąć prysznic i zawołałam Denis
-Denis !!!- Meg
-Tak –Denis podeszła do drzwi  - Denis
-Miała by pani cos na pozór piżamy ?- Meg
-A mogła by być jakaś koszulka Joe –Denis
-Jasne jeśli mu to nie będzie przeszkadzać -Meg 
-Nie to wybierz sobie koszulkę z trzech pierwszych trzech linek – Denis
-Dziękuje –Meg
Rozpuściłam kasztanowe włosy .Opadły delikatnie na ramiona na których była piękna opalona oliwkowa cera zdjęłam fioletową koszulkę z linki założyłam na siebie zmyłam makijaż i poszłam do pokoju weszłam usiadłam na białej sofie założyłam nogę na nogę poczułam na sobie wzrok nie tylko chłopaków ale także ich ojca .
-Joe kochanie daj Meg jakieś dresy  pewnie jej zimno – Denis
-Musi … -powiedział Kevin paprząc na moje nogi
-to zależy od Meg – Denis
-Fajnie by było jeśli byś miał jakieś szorty było by fajnie – Meg
-Jasne –Joe
Przyniusł mi błękitne szorty poszłam je ubrać i wypiliśmy zieloną herbatę .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz